Pomiędzy zdjęciami

zapiski fotoreportera




Tell me baby, what\’s your story

marzec 21st, 2007

Praca nad dużym fotoreportażem jak się można domyśleć łatwa nie jest. Poza samym fotografowaniem dużą rolę odgrywa umiejętność wejścia w dane środowisko, zostania zaakceptowanym przez ludzi których fotografujesz oraz, co najważniejsze, dobra gadana która potrafi otworzyć niejedne drzwi ( zwłaszcza te pancerne z zamkiem kodowym i napisem “Wstęp wzbroniony” ;-).

Najgorszym i najbardziej niewdzięcznym elementem całej tej układanki jest przedstawianie się. Dokładnie przedstawiać się trzeba wszędzie i każdemu tym częściej i bardziej precyzyjnie, im bardziej nieufnie do ciebie podchodzą ludzie którym chcesz robić zdjęcia i im bardziej ci zależy na ich przychylności. Idziesz do pierwszej osoby, mówisz że pracujesz nad takim a takim tematem, tłumaczysz dla kogo pracujesz, na jakich fotach ci zależy, itp. Osoba prowadzi cię do innej osoby, której musisz powiedzieć dokładnie do samo, ta z kolei do jeszcze innej którą trzeba wprowadzić w całe zagadnienie - i tak dalej.

Gdy materiał wymaga towarzyszenia bardzo blisko sporej grupie osób, jednego dnia tą samą formułkę kim jesteś, co robisz i dla kogo pracujesz możesz powtarzać do zrzygania nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Czasem dla dobrego wrażenia trzeba się mocno poświęcać i z konieczności opowiadać x razy dziennie historie całego swojego życia.

Dzisiaj, przy opowiadaniu po raz 43 tego dnia czy studiowałem jakiś kierunek związany z fotografią, na odpowiedź iż jestem (o mało co) z wykształcenia informatykiem, od pewnego pana usłyszałem:

-a, to pan taki zawodowiec-amator

odcinek sponsorują literki T, H oraz C.

Posted by admin in Cytaty, Schizy |



Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.



Blogi

Must see

Kategorie

Archiwum

Meta

Zdjęcia ślubne - Meble - premium sms - payroll - www.whitehousefoto.waw.pl - zdrowie