Pomiędzy zdjęciami

zapiski fotoreportera




Reporterski zwierzyniec

wrzesień 16th, 2008

Robiąc zdjęcia różnych wydarzeń trudno nie spotkać innych fotoreporterów rozpychających się łokciami aby mieć lepszy kadr od naszego :).  Na podstawie kilkuletnich obserwacji zabrałem się za klasyfikację ludzi, których można spotkać “na temacie”.

1. Fotoreporterzy obywatelscy. Chmara ludzi robiących zdjęcia “małpkami” lub telefonem, publikująca za darmo zdjęcia gdzie się da, w zamian za satysfakcję z podpisanej nazwiskiem fotografii. Zazwyczaj spotykana w weekendy, na wydarzeniach szumnie reklamowanych przez media. Cecha charakterystyczna: włażą w kadr wszystkim innym.

2. Szwadrony Śmierci. Amatorzy publikujący w portalach, którzy jednak bardzo poważnie podchodzą do swojego dziejowego zadania bycia oczami świata. Zazwyczaj ubierają się jak członkowie brygady antyterrorystycznej - wojskowe czarne ciuchy, buty taktyczne, kamizelka imitująca kuloodporną, kapelusz a’la Jacek Pałkiewicz, wielgachny plecak i równie wielka plakietka “Press”. Zamiast MP-5 lub kałacha w ręku zazwyczaj Canon 350D lub Nikon D80.

3. Alfonsi. Zazwyczaj rzecznicy prasowi urzędu państwowego lub firmy robiącej konferencję prasową. Pedalski sweterek, nażelowane włosy i obowiązkowo cały czas okulary przeciwsłoneczne na oczach - nawet robiąc zdjęcia w słabo oświetlonym pomieszczeniu. Krążą słuchy, iż jest to tajny patent aby lepiej mierzyć “na oko” światło zastane.

4. Fotoreporterzy imprezowi. Dziwnym trafem zamiast artystów fotografują publiczność. Próbują wyrywać panny “na aparat”. Cechy charakterystyczne: lampa błyskowa ustawiona na maksa, plakietka “Prasa” zasłaniająca całą klatkę piersiową.

5. Dziwki szołbiznesu.  Termin ukuty przez moją dziewczynę :). Fotografowie robiący jedynie zdjęcia celebrities, spotykani na wszelkich premierach filmowych i wydarzeniach na których można spotkać kogoś, kogo da się wrzucić na pudelek.pl. Mają pracę prostą i niestresującą - wystarczy robić zdjęcia głowy każdego, kto wlezie w kadr. Ponoć w latach 90′tych były próby wytresowania szympansów do wykonywania tej pracy, niestety wzrosło cło na banany i projekt upadł. Cechą charakterystyczną tej grupy zawodowej są sytuacje, gdy chmara fotoreporterów oblega jakąś osobę, robi przez 10 minut zdjęcia a później chodzą i pytają kto to był. No ale jaki kraj, takie celebrities.

6. Leśne dziadki. Siwa broda i włosy, aparat fotograficzny pamiętający cesarza Franciszka Józefa. Nikt nie wie kim są i dla kogo pracują. Łażą dookoła i bez przerwy się awanturują, że ktoś im włazi w kadr.

7. Fotoreporterzy gazet, tygodników i agencji foto. Zmęczeni życiem ludzie, robiacy swoje :). Cecha charakterystyczna: objawy padaczkowe na dźwięk słowa “fotoedytor”.

Posted by admin in Schizy |



11 Responses

  1. yogurt Says:

    Jak nazywasz tych, którzy uważają się za fotoreporterów, włażą zawsze w kadr, stoją murem przed wydarzeniem, masz ich na każdej klatce? Nijak nie można się ich pozbyć. Typ szczególny - Polska lokalna. Niby fotografy robiące dla lokalnych radyjów, telewizjów i każdego, kto weźmie ich foto w komis. Sprzedaż zazwyczaj zerowa, chyba że kupi trupa jakiś tabloid

  2. Dupa Says:

    Rogal w jakiej redakcji pracujesz ?

  3. Rogal Says:

    Polska the Times, a co? :)

  4. Dupa Says:

    Bo z opisu bardziej przypominasz Szwadrony Śmierci niż zawodowca.

  5. Rogal Says:

    Po czym wnosisz? Jeansach i polarowej kurce, które zazwyczaj nosze w pracy? :D

  6. O KURWA!! Says:

    Nie wiem w jakim ty swiecie zyjesz, ze masz takie sposoptrzezenia. Ale jedno jest pewne, ze pracujac za 1500 PLN/mies w wielkiej Polsce The Timesie na bank nie robisz dobrze temu rynkowi.

  7. Rogal Says:

    Zamiast sie podpisywac “Kurwa” albo “Dupa” ujawnijcie się i to jak bardzo robicie dobrze rynkowi i swoim pracodawcom. Bez tego jesteście jedynie żałosnymi frustratami.

  8. arawicz Says:

    moim zdaniem grupa 7. zbyt skromnie opisana. Nie ma ani słowa o powłóczystym wzroku ślizgającym się po sprzęcie poprzednich grup. Nie ma wzmianki o arogancji i poczuciu misji większym niż u członków zarządu TVP :)))))

  9. [rK] Says:

    Dobra. Ale nie wymieniles wszystkich.

  10. G_M Says:

    jak wyżej - nie wymieniłeś wszystkich. 8/Koła Gospodyń Wiejskich czyli 1.nagrywa (lub nadaje do lokalnej rozgłośni) 2.foci 3. filmuje. Czasem jak rewolwerowiec - w każdej łapie sprzęcior. Opis obywatelskich jak najbardziej - na macierzystych portalach ciągłe prośby o materiał, tyle że zetknięcie z równie “obywatelskim” redaktorem_fotoedytorem z łapanki zniechęciło wielu freelanacerów. Działanie “imprezowiczów” typu mojanoc.com odbija się czkawką innym focącym, bo są zaczepiani “zrób_pan_nam_fotkę”
    Poza tym fajnie napisane
    - Leśny Dziadek :) / za Franciszka Józefa nie było Metzów młotków, zapewniam że lampa wzbudza poważanie wśród fotograficznej młodzieży. W razieca można przyspawać natrętowi :)/

  11. Obserwator Says:

    Czyli jak ktoś robi swoje jest ok - jak inaczej fotografuje niż CI co “robią swoje” to już jest be?.

    Troche pitolenie moim zdaniem - ale szkoda się męczyć w tym temacie - masz swoje zdanie i bosko - jestes super foto i pracujesz w gazecie - pracuj dalej a Ci z których się śmiejesz będą zarabiać Kase :))))

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.



Blogi

Must see

Kategorie

Archiwum

Meta

Fotografia ślubna