Przesunięcie w fazie, cz. I
J.B. opowiadała, iż jadąc pociągiem, obok niej jakaś dziewczyna całą drogę zmawiała różaniec. Niektórzy naprawdę mają złą opinię o PKP :)
W sposób tragiczny pożegnałem się w górach z okularami. Powinny być jakieś specjalistyczne szkolenia jak używać szkieł kontaktowych nie wydłubując sobie przy okazji oczu.
Jak powiedział ktoś mądry: “Kupując książkę, kupujesz sobie iluzję że będziesz miał czas ją przeczytać”. Kupiłem sobie iluzję, że kiedyś przeczytam “Fotografa” - Wojciecha Bruszewskiego i “Capa - Szampan i Krew” - Alexa Kershawa.
Każdego rodzaju święta są niepowtarzalną okazją do obserwowania moherowych beretów w ich naturalnym środowisku. Trudno tutaj co prawda o nagrodę Wildlife Photographer of the Year, ale przynajmniej można nieco poszerzyć swoje horyzonty i skorygować światopogląd. I tak na przykład w sekrecie dowiedziałem się, iż wielki spisek komunistów próbuje przeszkodzić w kanonizacji Jana Pawła II. Miał być ogłoszony świętym natychmiast a tu bolszewickie pomioty rzucają kłody pod nogi kościołowi i tak się cały proces ciągnie już trzeci rok….
I na koniec status z GG - (C) Kropa:
Święta - są, snieg - jest, Kevin sam w domu w TV - nie ma :(
Posted by admin in Schizy |