Pomiędzy zdjęciami

zapiski fotoreportera




O zwiedzaniu…

maj 12th, 2008

Są „miasta z przewodników” i są „żywe miasta”. Można pojechać do „żywego miasta” jedynie z portfelem i mapą, a po kilku dniach spacerowania, jedzenia i spania, zaczyna się to miasto ogarniać, czuć jego atmosferę, rozumieć jego idiosynkrazje i wielkość, bez przewodników i zwiedzania sławnych miejsc. Londyn, Wenecja, Ateny.

„Miasta z przewodnika” są surowe i wymagające — próżniakom wstęp wzbroniony. Aby poznać takie miasto, trzeba doświadczyć określonych rzeczy: przejść tą ulicą, poczuć zapachy tego ogrodu, zwiedzić tę katedrę (strona 82 w waszych książkach). Obejrzeć Michała Anioła, dom Mozarta, szablę Napoleona. Na porządku dziennym są słowa „główny”, „wyjątkowy” i „tragiczny”. Przed uzyskaniem pozwolenia na wyjazd będzie egzamin końcowy. Czy są jakieś pytania?

Jonathan Carroll - Muzeum Psów

 

Posted by admin in Uncategorized |



Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.



Blogi

Must see

Kategorie

Archiwum

Meta

Audiobooki - eva green - lisa edelstein - audrey hepburn - steve buscemi - catherine zeta-jones