Pomiędzy zdjęciami

zapiski fotoreportera




Bliskie spotkania 3-go stopnia

kwiecień 3rd, 2008

Pokolenie JP2 trzyma się mocno, tak przynajmniej twierdzą środowiska, które w przeroście ambicji chciały przekuć ów slogan na ruch społeczny i zapisać się na stronach historii. Przynależność do pokolenia przestała jednak chyba być już trendy, bo teraz w rocznicę śmierci Jana Pawła II w modzie są ‘Marsze dla Jezusa’, a ludzie głoszący swoje nawrócenie i całkowitą odmianę życia siedzą cicho. Koszulki z napisem JP2 się sprały, opaski na nadgarstek poginęły - a kasy na nowe szkoda. No i ile można jeść kremówki.

Na obchody rocznicy poszedłem wiedziony chęcią uszczęśliwienia nowymi zdjęciami jednej z agencji fotograficznych, która handluje tym moim wątpliwej jakości dobrodziejstwem. Mając godzinę wolnego czasu, zamiast na mszę w intencji wybrałem się z książką na bulwar nad Odrą, w miejsce uczęszczane przez cały niemal okres studiów - choć wtedy z lepszym towarzystwem i bynajmniej inną zawartością butelki po wodzie mineralnej. Nie dotarłem jeszcze do czwartej strony, kiedy nieśmiałe ćwierkanie ptaków (wszak wiosna) przerwało równie nieśmiałe: “To aparat cyfrowy?”
W idealnym świecie zerwałbym się z ławki i uciekł. W idealnym świecie pomyślałbym dziesięć albo i dwadzieścia razy zanim położyłbym aparat obok siebie, albo przynajmniej przykrył go jakąś szmatą. Niestety. Wpadłem po uszy w gówno i należało wyjść z tego z jak najmniejszym uszczerbkiem na psychice i bez prokuratora na głowie.

- (nie podnosząc głowy znad ksiązki) - Tak, cyfrowy

- A ile ma megapikseli?

- Osiem

- A zrobi mi pan zdjęcie?

- (policzyłem w myślach do 10) - Tak

- To dobrze, ja na ławce usiądę

- (kadruję)

- Momencik, to ja jeszcze biblię wyciągnę

- (liczę w myślach do 20 i robię zdjęcie)

A mogłem zabić.

romi_020408_6800.jpg

Posted by admin in Schizy | 4 komentarzy »



O pamięci

kwiecień 2nd, 2008

Fotografia to zastępcza pamięć. Pstrykasz i nie widzisz. Myślisz o innych sprawach. O przysłonie, o czułości filmu. Martwi cię, czy jest słońce, czy są chmury; a jak chmury, to zdjęcia wyjdą bardziej niebieskie. Rozglądasz się za filtrami. Jak robi się ciemno, rozstawiasz statyw. Walczysz ze sprzętem. W tym czasie nic nie widzisz. Pstrykasz, a oglądać będziesz później. Szare komórki zwalniają miejsce na przechowanie czegoś innego.Jeżeli chcesz coś ważnego zapamiętać, nie idź tam z aparatem fotograficznym.

Fotografuj okiem do mózgu, a nie do jakiejś pieprzonej kliszy światłoczułej, którą możesz zgubić po pijaku. Mózgu nie zgubisz. Chyba, że ci go zwinie sympatycznie uśmiechnięty obywatel miasta Wrocławia, doktor Alois Alzheimer.

Wojciech Bruszewski - Fotograf

Posted by admin in Cytaty | Komentuj »



Blogi

Must see

Kategorie

Archiwum

Meta

Uzależnienia - azbest - Kredyty gotówkowe - Faraon - pozycjonowanie stron - sony ericsson k750i - odzież robocza