listopad 15th, 2007
Zauważyłem go dopiero, gdy był nieco ponad metr ode mnie. Zmarznięty wracałem po zmroku do domu po ponad dwugodzinnym polowaniu na rolkę kliszy 6×6 cm - jak się okazało, wszelkie możliwe sklepy i laboratoria zeszły już dawno na psy (a raczej koty w formacie 10×15).
Precyzyjnie wypracowywana latami metoda ignorowania meneli, ankieterów i rozdawaczy ulotek zawiodła. Mężczyzna w średnim wieku nie wyglądał co prawda na żadnego z nich, ale instynkt nieomylnie podpowiadał mi, iż coś tu nie gra.
- Przepraszam bardzo, teraz jest rano czy wieczorem?
Posted by admin in Schizy | Komentuj »
listopad 11th, 2007
The problem with doing nothing, is that you never know when you’re finished.
Posted by admin in Cytaty | Komentuj »
listopad 10th, 2007
(info za 24foto.net)
Od pewnego czasu coraz większą popularność zyskuje serwis www.deletedimages.com, który jest swoistym cmentarzem dla “złych” zdjęć - nieostrych, poruszonych, itp. Przed skasowaniem naszych fotografii z dysku możemy je umieścić właśnie w tym serwisie - dla potomności i ku przestrodze :)
Moim zdaniem większość zdjęć, które można zobaczyć na DeletedImages i tak jest o wiele bardziej ciekawa i intrygująca niż to co reprezentuje znacząca większość fotoblogów….
Posted by admin in Znalezione w sieci | 1 komentarz »
listopad 10th, 2007
-Zrobi nam pan zdjęcie?
Takie pytanie po jakimś czasie przestaje dziwić, chyba że właśnie jest noc we wrocławskiej dzielnicy zaniedbanych przedwojennych kamienic, siąpi deszcz, a jedynym źródłem światła dookoła jest wystawa sklepu, którą próbowałem sfotografować. Rydzyk, fizyk - na dresiarzy nie wyglądali, Eberharda Mocka zresztą też nie - ot starsze małżeństwo, na oko z mocno romskimi rysami.
Nie patrząc na aparat ustawiłem ekspozycję - i tak, jaka by ona nie była, nie ma mowy żeby w takim świetle cokolwiek wyszło (marne ISO 3200).
-pstryk - proszę bardzo
-fajnie, to pan mi wyśle to zdjęcie pocztą, co? Pan zapisze mój adres - Szczytnicka XXXX/XXX
w półmroku nie dostrzegli złowieszczego błysku w moich oczach…….
Posted by admin in Schizy | Komentuj »