C2H5OH
7 dni, 9 imprez. Od początku roku codziennie pije, żeby nie myśleć o tym co mnie czeka następnego dnia. Czy to już alkoholizm?

Posted by admin in Kadry z życia, Schizy | Komentuj »
7 dni, 9 imprez. Od początku roku codziennie pije, żeby nie myśleć o tym co mnie czeka następnego dnia. Czy to już alkoholizm?

Posted by admin in Kadry z życia, Schizy | Komentuj »
W poniedziałek minęła 40 rocznica śmierci Zbyszka Cybulskiego. Wiele znanych osób zmarło tragicznie i jakoś żadna z ich rocznic nie robi na mnie większego wrażenia, ale jakoś z Cybulskim jest inaczej. Może dlatego, że zginął na wrocławskim dworcu - miejscu - jak na dworzec - o dość intrygującym klimacie i licznych krążących o nim legendach? Nie wiem. Inna sprawa, że nawet nie widziałem żadnego filmu w którym grał Cybulski. Niemniej jego postać jest mi dziwnie bliska.
Będąc fotopstrykiem znalazłem się ’służbowo’ na obchodach poświęconych śmierci Cybulskiego. W pewnym momencie podszedł do mnie starszy mężczyzna i cicho powiedział ‘bo wie pan, ja byłem świadkiem jak to się stało’. Pojęcie ‘zamienić się w słuch’ to chyba najlepsze określenie tego jak zareagowałem :). Opowiedział mi wstrząsającą historię o tym, jak spóźniony na ekspres do Warszawy, Cybulski zginął próbując wskoczyć do pociągu. Stojąc na schodku jadącego wagonu i otwierając drzwi. 8 stycznia 1967, godzina 4:27 rano.
Zawsze się zastanawiałem jak to jest być naocznym świadkiem wydarzenia, które przeszło do historii i nawet kilkadziesiąt lat później wzbudza emocje… Czy, za x lat pracując dla jakiejś międzynarodowej agencji foto będę osobą, dla której oglądanie historii na własne oczy będzie zawodem? I hope :)

Posted by admin in Kadry z życia | Komentuj »