Pomiędzy zdjęciami

zapiski fotoreportera




100 pytań do… odcinek 2

luty 21st, 2007

odcinek gościnny, czyli kobieta z aparatem i mężczyzna z aparatem.

*W zasadzie temat kobiety z aparatem, a właściwie kobiety żyjącej z fotografii reporterskiej wymagałby dłuższego wstępu, ale może wstęp innym razem. Tak, to jest reklama następnego odcinka mojego autorstwa. Będzie miał tytuł “Świnka morska”. I już wiecie, o czym napiszę ;)

Opowiem Ci moją historię… ;)

Otóż robiłam kiedyś zdjęcia na pewnej większej imprezie. A w zasadzie na cyklu imprez - trwało to w sumie nieco ponad tydzień, koncerty odbywały się co wieczór, wydarzenie raczej branżowe i zdecydowanie dla koneserów, więc publiczność codziennie ta sama, wśród publiczności również gwiazdy. No dobra, raczej “gwiazdy” niż gwiazdy - mówiłam, że impreza branżowa, tak? Gwiazdy z bardzo konkretnej branży, czyli “gwiazdy”, to znaczy tacy, co to poza branżą niewielu o nich słyszało, ale wśród swoich swoją renomę mają. Do rzeczy. Jednej z takich gwiazd (no już, już, niech będzie - “gwiazd”; i zasadniczo to nie “jednej”, tylko “jednemu”; “gwiazda” płci męskiej, no) robiłam akurat zdjęcia poprzedniego dnia. Podczas koncertu. Jako jedyna. Doprawdy ciężko było nie zauważyć (i nie usłyszeć - mój aparat do najcichszych nie należy). Podczas kolejnej imprezy, na której tradycyjnie pstrykałam co i ile się dało, podchodzi do mnie wyżej wymieniony.

I tu pada inteligentny tekst:

- Robisz zdjęcia…

Yyyy… Skąd podejrzenie? Jaaaa??? Zdjęcia? Jakie w ogóle zdjęcia? TAK TYLKO SOBIE ZASUWAM OD PÓŁ TYGODNIA Z APARATEM, TRZEMA OBIEKTYWAMI ORAZ LAMPĄ BŁYSKOWĄ, ZAPASOWYMI BATERIAMI, TUDZIEŻ INNYM SPORO WAŻĄCYM CHOLERSTWEM DLA LANSU. I COBY NA SPRZĘT RWAĆ SE TE GWIAZDKI. SORRY, “GWIAZDKI”!

Puff… Uśmiecham się. Cokolwiek nieszczerze. I niezbyt uroczo.

- Uhm. Tak. Zdjęcia.

Gwiazda… yyy… “gwiazda”, nie gwiazda; wiem. I wiem, że wy też wiecie. On, jak podejrzewam, nie wie. Ale o tym ciii, nie o tym miałam pisać. No, to ten, no, “gwiazda” odpowiada:

- Bo ja też robię zdjęcia!

Doprawdy cieszy mnie to niezmiernie.

- Fajnie :)

Gwia… “gwiazda” niezrażony:

- Mam aparat fotograficzny!

I tu pada nazwa modelu.

I tu pada moja cierpliwość.

Pada również możliwość kontynuowania jakże miło zapowiadającej się znajomości.

Pada podejrzenie, że jednak należę do onanistów sprzętowych.

Nie pada deszcz, ale to akurat nie nic do rzeczy. Nie padam na kolana. Nie padają nieładne słowa, bo bądź co bądź “gwiazda” jest przyjacielem organizatorów imprezy. A organizatorzy imprezy mi płacą. Czyli że mój instynkt samozachowawczy też nie padł. Prawie.

- Tak? Uhm, ale wiesz, jak wolę trochę solidniejsze modele. Najlepiej z magnezową obudową. Bo jak czasem robię zdjęcia na demonstracjach ulicznych, to taki aparat można rozkręcić na głową i komuś przyp…

Zagadka dla czytelników: odezwał się jeszcze?

Posted by admin in Schizy |



Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.



Blogi

Must see

Kategorie

Archiwum

Meta

Kiteboarding - Biustonosze - lodówki, lodówka - kamery przemysłowe poznań - aquaplaning - wycieczki Kuba